Niespotykany w takim stopniu jak u człowieka mają zwierzęta rozwinięty zmysł orientacji. Mają go i psy, aczkolwiek na skutek udomowienia znacznie słabszy. Mój krótkowłosy foksterier, któremu pozostawiałam dużą swobodę, zmysł ten miał rozwinięty w wysokim stopniu. Zgubił się kiedyś w Puszczy Kampinoskiej i po dwóch tygodniach, nawet nie zabiedzony, wrócił do domu, do Warszawy. Przebył około 40 km, przeszedł przez całe miasto i bezbłędnie znalazł drogę do domu. Uwielbiał samotne wyprawy tramwajem i potrafił wybrać właściwy numer wozu, aby wrócić do domu. Psy o takim zmyśle orientacji są w warunkach miejskich rzadkością i nie można tego zmysłu wyrobić w psie za pomocą tresury.