Pasja myśliwska jest wykładnikiem typu psa, szczególnie w wieku młodzieńczym. Miody pies pobudliwy szybciej i bardziej emocjonalnie będzie reagował na zwierzynę niż pies zrównoważony. Ale wcale nie jest pewne, że pies zrównoważony, poprzez odpowiednie postępowanie, nie dorówna psu pobudliwemu lub nie przewyższy go pasją. Mimo że pies genetycznie przejmuje po rodzicach pewne cechy charakteru, w tym mniejszą lub większą pasję myśliwską, to jednak poprzez odpowiednie postępowanie i szkolenie można ją rozwinąć, atrudniej ją wyhamować. Zbyt duża pasja myśliwska kłóci się z posłuszeństwem!

Każdy miody pies nie bardzo jeszcze wie, co to jest zwierzyna, chociaż instynkt pokarmowy i pochodny instynkt myśliwski zaczynają już działać, a więc jest to już moment, w którym nasza ingerencja będzie bardzo pożądana. Zapoznając psa ze zwierzyną, zaczynamy rozbudzać w nim pasję myśliwską. Zachęcamy go do szukania zwierzyny, naprowadzamy na gorące tropy, cały czas angażując się osobiście. Co to jest „osobiste zaangażowanie”? Otóż chodzi o to, by wychowawca tak był wewnętrznie napięty i zemocjonowany poszukiwaniem zwierzyny i jej gorącym tropem, aby pies to odczuł. Poparte to powinno być gestami i głosem wyrażającym emocje; sens słów jest tu obojętny, ważna jest intonacja głosu. Gdy pies zaczyna węszyć jakiś ślad, natychmiast włączamy się, gdy zrobi stójkę, już z daleka, idąc do niego, włączamy się głosem, przy czym intonacja głosu powinna być chwaląca i podniecająca. Nasza emocja i zaangażowanie myśliwskie zaczną oddziaływać na psa.

Jeszcze o kontrowersyjnej sprawie gonu psa za zającem. Jest niewątpliwe, że młody pies goniący zające nabiera dużej pasji myśliwskiej, ale trzeba wiedzieć, że karanie młodych psów za gonienie zajęcy może fatalnie odbić się na ich dalszej myśliwskiej pracy i wyszkoleniu. Pies jest jeszcze nie ustabilizowany psychicznie, nie opanowany przez wychowawcę, nie rozumiejący, o co mu chodzi. Jeśli dodatkowo zakazy gonienia egzekwowane są ostro, rygorystycznie, gwałtownie, to pies jest zestresowany, zastraszony, przy czym zaczyna być „chytry” – wyłamuje się z posłuszeństwa. Postępowanie takie jest szczególnie niebezpieczne u psów ras angielskich i wyżla niemieckiego krótkowłosego, które przygotowywane są do Field trialsów. W konkurencjach „Derby” (Field trialsy dla młodych psów) psy muszą respektować zające. Wychowawca ma mało czasu na przygotowanie psa, używa więc środków drastycznych, by szybko i gruntownie odzwyczaić psa od gonienia. Późniejsze konsekwencje takiego szkolenia mogą być bardzo przykre.

Jeśli już zdecydujemy się na wzbudzanie pasji psa, zezwalając mu na gon zajęcy, to należy zachować pewne reguły. Wychowawca nie bierze w tym udziału, jest obojętny, psa nie gani ani nie chwali; zachowuje się tak, jakby tej pogoni nie widział, przy tym nie odwołuje psa, który na pewno sam wróci.